/   Wydawnictwo   /   Fijorr   /   Wolność czy równość

Wolność czy równość

35,00 zł

Kupując ten produkt otrzymasz co najmniej 35 punktów = 1,05 zł do wykorzystania przy kolejnych zakupach.Po zalogowaniu liczba punktów może być wyższa dzięki Twojemu poziomowi.
Autor
Erik von Kuehnelt - Leddihn
Wydawnictwo
Fijorr
Pełne dane wydania
Tłumacz
Maksymilian Sielicki

Brak w magazynie

Powiadom mnie mailem kiedy produkt będzie dostępny

✓Termin wysyłki: —
★Punkty w programie lojalnościowym naliczają się automatycznie.
→Wysyłka m.in. InPost, Poczta Polska i ORLEN Paczka.
PLNMożesz wybrać płatność przy odbiorze dla dostępnych metod dostawy.
Chcesz zamówić telefonicznie? Kliknij
☎Zamów telefonicznie: 729 977 856
Kategorie: , ,

Opis

Wstęp do wydania polskiego

Książka p. Eryka von Kuehnelt-Leddihna „Wolność czy równość” stanowi pozycję ważną w katalogu prawicowca.

Przede wszystkim dlatego, że pisana jest przez katolika – a w Polsce, gdzie większość stanowią katolicy, słowo „liberalizm” traktowane jest niemal jak „satanizm”. P. EvK-L pokazuje na głęboką więź chrześcijaństwa, w szczególności nurtu wywodzącego się od św. Tomasza z Akwinu, z klasycznie rozumianym liberalizmem. Oczywiście to, co dziś, jak w USA, określane jest słowem „liberalism” nie ma wiele wspólnego z liberalizmem: to po prostu socjal-demokracja używająca wolnego rynku jako narzędzia do zwiększenia kontroli nad ludźmi.

Godna podziwu jest erudycja Autora, który pieczołowicie przytacza wątpliwości twórców Stanów Zjednoczonych co do demokracji i egalitaryzmu – choć melancholijnie zauważa, że „Ci, którzy chcą uniknąć pomieszania i starają się o klarowność w dyskursie politycznym, dokładnie rozróżniając między liberalizmem a demokracją oraz między demokracją a republikanizmem, prawdopodobnie toczą przegraną bitwę”. Ja sądzę, że jeśli ją przegramy, stoczymy się w odmęt bełkotu – ale samo wydanie tej książki jest przejawem wiary, że ta walka nie jest przegrana. Autor bierze byka za rogi pokazując, że korzenie dzisiejszego neo-niewolnictwa tkwią w demokracji – i bardzo starannie pokazuje, że myśliciele XVIII i XIX wieczni doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Przy okazji krotko i treściwie pokazuje, jak błędnym jest uważanie Aleksego de Tocquevill’a za zwolennika demokracji. Dzięki Niemu z odmętów historii mamy odkopane takie perełki, pasujące jak znalazł do dzisiejszego sporu o Trybunał Konstytucyjny, jak myśl socjalisty Józefa Proudhona: „Z powodu niewiedzy o prymitywności swych instynktów, z powodu chęci natychmiastowego spełnienia swych potrzeb i pragnień, ludzie wolą doraźne formy władzy. Nie chcą wcale gwarancji prawnych, gdyż nie wiedzą, czym są i jak działają. Nie obchodzą ich wyrafinowane mechanizmy hamulców i równowag (checks and balances), ponieważ nie korzystają z nich bezpośrednio. Pragną pryncypała, któremu będą mogli zawierzyć, przywódcy, którego zamiary znane są ludziom i który poświęci się realizacji ich interesów. Tegoż przywódcę obdarzają nieograniczoną i nieodpartą władzą. Lud uznaje za sprawiedliwe to, co jest dlań użyteczne. Ponieważ jest ludem, wyśmiewa wszystkie formalności i nie nakłada żadnych warunkowych ograniczeń na depozytariuszy władzy”.

Autor odważnie rzuca wyzwanie innemu dzisiejszemu bożkowi, „powszechności i przymusowości wykształcenia”. Zauważa: „Ignorancja klas niższych, nad którą tak mocno ubolewał Lecky, w bardziej postępowych demokracjach jest raczej połowiczym wykształceniem niż analfabetyzmem – i to właśnie czyni ją tak niebezpieczną. Już wcześniej zauważono, że więcej edukacji oznacza obniżenie jej poziomu, a pewien inteligentny myśliciel zastanawiający się nad prehistorią nazizmu stwierdził, że hasła Hitlera prawie w ogóle nie przemawiałyby do narodu, który nie byłby wysoce wykształcony”. Zawsze powtarzam – przy oklaskach widowni: „Jak pięknie wyglądałby Internet, gdyby 30% ludzi nie umiało czytać i pisać!” Bardzo ważne jest tez porównanie właściwości republiki i monarchii – jednak nie będę w tym wstępie streszczał całej książki.

Trzeba ją samemu przeczytać – i tyle.

Wielką zaletą tej książki jest wierny przekład. Książkę czyta się lepiej niż oryginał. Nie jest to łatwe, gdy dzieło pisze człowiek z kręgu kultury niemieckiej! Tłumacz nie waha się używać słów polskich (np. „jednakowość” zamiast „uniformizm”) i wykazuje rzadką dziś znajomość terminologii, nie przeciążając jednak tekstu rozszczepianiem włosa na czworo.

Gratuluje Wydawnictwu wyboru Autora, książki i Tłumacza!
Janusz Korwin-Mikke

Zweryfikowane zakupy

Opinie czytelników

Opinie mogą dodawać wyłącznie osoby, które kupiły ten produkt w naszym sklepie.

—☆☆☆☆☆
Jeszcze bez ocen
🔐

Masz tę książkę? Zaloguj się

Po zalogowaniu sprawdzimy zakup i pokażemy termin, od którego możesz dodać opinię.

Zaloguj się

Opinie klientów

Nie ma jeszcze opinii o tej książce.
NOWOŚĆ: zbieraj punkty za zakupy i opłacaj nimi część kolejnych zamówień.
MAGNA POLONIA

Zasady programu lojalnościowego

Najważniejsze zasady w jednym miejscu. Poziomy i limity poniżej są pobierane bezpośrednio z aktualnych ustawień programu.

Przelicznik100 pkt = 3,00 zł
Po zatwierdzeniu14 dni
Ważność365 dni
Jak to działa? Prosty przykład

Kupujesz książki za 100,00 zł (bez kosztu wysyłki). Na poziomie Czytelnik otrzymasz 100 punktów, czyli 3,00 zł do wykorzystania przy kolejnych zakupach.

Na poziomie Aktywny Czytelnik ten sam zakup da już 115 punktów = 3,45 zł. Im wyższy poziom, tym korzystniejszy przelicznik.

Poziomy programu

Poziom zależy od wartości kwalifikowanych zakupów z ostatnich 365 dni.

PoziomWydatkiPunkty za 1 złMaks. % wartości produktów
Czytelnik od 0,00 zł 1 pkt 20%
Aktywny Czytelnik od 300,00 zł 1,15 pkt 20%
Stały Czytelnik od 600,00 zł 1,25 pkt 25%
Bibliofil od 1.400,00 zł 1,5 pkt 30%
Kolekcjoner od 2.200,00 zł 1,75 pkt 30%
Koneser od 3.000,00 zł 2 pkt 35%

Naliczanie i wykorzystanie punktów